środa, 23 lutego 2011

Bardzo przyjemne popołudnie

Rzadko mi się zdarza ostatnimi czasy, że mam czas posnuć się po domu, poleniuchować, wypić spokojnie kolejną pyszną kawę:)

Przegryzam pyszne orzechy od rodziców i napawam się ciszą:)
A że przedwiośnia ni widu ni słychu, to uszyłam kolorowe ptaszydła:)
Odebrałam także wyczekiwaną paczkę z włóczką, będę dziergać w wolnych chwilach szaliczek dla Calineczki:
Wyrobiłam się ze wszystkimi bieżącymi zamówieniami na biżutki, dziś jest czas na odpoczynek; mróz za oknem potężny, więc nie wyściubiamy z Calineczką nosa poza dom, patrzymy sobie na świat przez okno.
Cudowny, spokojny dzień,czasem i ja takiego potrzebuję, by móc się wyciszyć,przystanąć na te kilka chwil.
Usiąść w ulubionym fotelu,przeciągnąć się i pomyśleć o niebieskich migdałach:)

Wam też życzę leniwego popołudnia, jak nie dziś, to może jutro, pojutrze? Usiądźcie z kubkiem ulubionej herbaty i myślcie tylko o rzeczach miłych:)

sobota, 19 lutego 2011

Anielsko

To nic, że zasypało znów nas dokumentnie (i wcale nie zamierza jak na razie przestać!), dzisiejsze przedpołudnie poświęciłam na...przedwiosenne porządki,a co:) Naszło mnie, ba! Skończyłam także tryptyk anielski dla pewnej przemiłej Pani H.


Uwielbiam "anielską" robotę:) Jednak od rana moje myśli krążą wokół...maszyny do szycia, to pewnie przez ten cudny materiał w kwiaty, jaki Wam pokazywałam niedawno i już wiem, co uszyję!I co jeszcze uszyję!
Dla mnie zaczęło się przedwiośnie-w duszy, ale zawsze:))))Czuję to po swoich akumulatorach!

Miłego weekendu Kochani, niech Was nie zasypie,a jeśli już, to lećcie na sanki:))

czwartek, 17 lutego 2011

Zaklinanie wiosny cd.

Znów śnieg za oknem, więc zaklinam znów wiosenkę kolorowymi naszyjnikami:


Sorbetowe kolczyki z naturalnego korala (kojarzą mi się ewidentnie z lodami owocowymi, lato ach lato...:))
Oczywiście nie zabrakło dziś dwóch pandorek:) Tym razem jednokolorowych, na zamówienie, ale są także dostępne w sklepie.


Szklane duże kule na duuużych biglach-rybkach:
Dziś wstąpiłam po kilka drobiazgów do pasmanterii, a wyszłam z dużą ilością kwiatowego materiału. Nie mogłam się oprzeć, mało tego! Nie mam pojęcia, co z niego uszyję ( jak macie jakiś pomysł,czekam!!:)), ale na pewno coś wymyślę, bo jest piękny:

Ostatnimi dniami coraz więcej czasu spędzam w kuchni-kilka dni temu wyszło tak:


Cynamonowe, maślane oraz korzenne kruche ciasteczka-do kawki- jak znalazł!
Wczoraj zrobiłam brzoskwinie w cieście francuskim-cały talerz i już nie ma:) Bo my z mężulem lubimy słodkie:) Nawet za cenę dodatkowego centymetra w talii-cóż, uważam,że życie jest za piękne i krótkie,żeby tracić czas  na dietach i nie jeść tych wszystkich cudowności:)

Na koniec moja Calineczka, ona tak szybko rośnie!:)6,5 miesiąca minęło w mgnieniu oka!
Tak się cieszę,że mogę codziennie patrzeć, jak się bawi, uśmiecha,uczy nowego!
 Jakby ktoś teraz powiedział-wróć do pracy-nie, nie, nie i jeszcze raz nie:)
To najpiękniejszy czas w moim życiu, chcę go przeżywać jak najdłużej:)

wtorek, 15 lutego 2011

Obrazki, róże i wyróżnienia

Ten wielki bukiet róż otrzymałam od mężula na drugą rocznicę ślubu, która była wczoraj:) Pachną tak cudnie, uwielbiam świeże kwiaty:) Musiałam się nimi pochwalić!

Dziś kolejny miły dzień, także dlatego, że otrzymałam pierwsze moje wyróżnienie! Dostałam je od Myszki87, za co bardzo serdecznie dziękuję!

Zasady przyznawania wyróżnień:
1. Podziękować osobie przyznającej nagrodę.
2. Umieścić na swoim blogu link do bloga, z którego otrzymało się wyróżnienie.
3. Umieścić na swym blogu odznaczenie.
4. Wyznaczyć 10 blogów, którym przyznaje się nagrodę i podać link do tych blogów.
5. Powiadomić w komentarzu osoby, którym przyznaje się nagrodę.

Tak więc owo powyższe wyróżnienie z przyjemnością przyznaję (kolejność przypadkowa oczywiście:):
1.Beacie z  Manufaktury
2.Mili i jej Magicznego Domu
3.Ani z Na Tarasie
5. Ani z Haftowanek
6.Ginie z Galerii Giny
8.Karolinie z Tuxikowe

To są blogi, które najczęściej odwiedzam,wszystkie dziewczyny to kobiety wspaniałe i utalentowane, czytać ich zapiski, to dla mnie wielka przyjemność!

A oto obrazki dla Calineczki:) Już wiszą nad łóżeczkiem i co najważniejsze- podobają się jej!

Chcę jeszcze zrobić kolejne dwa, szukam tylko odpowiednich motywów:)

Popołudnie należało do porządków kuchennych oraz pichceniu pyszności. Teraz, gdy maleńka już nie jest taka maleńka i umie się zająć sobą, ja znów odżywam w mojej małej kuchence, bardzo mnie to cieszy!
W ogóle dziś czuję się jakoś tak wiosennie:) Wiem, gdybym otworzyła szerzej okna i poczuła ten mróz, to bym pewnie poczuła się zupełnie inaczej hi hi, ale to słońce mnie powala na nogi, daje takiego kopa!

Więc wracam do pracy, czeka na mnie anielskie pudełko decu,
ściskam Was mocno!

piątek, 11 lutego 2011

Pandorki ciąg dalszy i ceramika

Pierwsza tura pandorek dosłownie się rozpłynęła, z drugiej tury ostały się dwie, które pokazuję:


Szykuje się kolejna tura tych przesympatycznych bransoletek,tym razem w jednolitych kolorach:)
One naprawdę mają urok, a zdjęcia, mimo iż się staram, wcale nie pokazują w pełni ich uroku:)
Wczoraj ukończyłam elegancki komplet z porcelanowych kul:
Naszyjnik z dużych (25mm) kul oraz do kompletu kolczyki:
Naszyjnik jest na łańcuszku-żmijce.

Błękitne kolczyki ceramiczne-dość duże, ale w ich kolorze można się zakochać:)
W międzyczasie robię dla Calineczki obrazki nad łóżeczko, dziś prezentuję pierwszy, anielski:


Pogoda nie nastraja do spacerów, leje u mnie od rana, tak więc zakasuję rękawy i działam:)

Niedługo pokażę kolejne w tym stylu naszyjniki:)

Życzę Wam udanego weekendu i oby nie padało!
Buziaki:)

niedziela, 6 lutego 2011

Perłowo i słonecznie

Zaklinam wiosnę kolorowymi kolczykami:)
Masa perłowa i naturalne, hodowlane perełki:




Są tak pozytywne ( choć sądzę, że nie mogę tak określić kolczyków,ale co tam, wiecie o co mi chodzi:)), wesołe! W sam raz na nadchodzącą wiosnę. Sama także się pokusiłam na jedną parę, którą dodatkowo wykonałam:)
A to słoneczne frywolitki,radosne, leciutkie jak wiosenny ciepły wiaterek:)
A na koniec ostatnie filcówki  w tym sezonie (pozostała wełna poczeka aż do jesieni:)):

Dzisiejszy nadmiar pozytywnej energii mam zamiar spożytkować w kuchni piekąc ciasteczka:)
Za oknem- bajka! Śniegu nie ma, słońce świeciło przepięknie, powietrze rześkie....chcę wiosny!
Tym bardziej, że Calineczka od jutra będzie wożona już spacerówką- jest stanowczo już na nią za...długa:))
A kiedy sporządziłam listę spraw, które muszę załatwić (patrz urzędy, rozliczenia), zrobić do sklepu, to cieszę się, że nadchodzą cieplejsze i dłuższe dni (patrz coraz więcej energii), bo kiedy ja tego wszystkiego dokonam???:)

Miłej niedzieli Mili Moi:)

piątek, 4 lutego 2011

Pandorki w deszczowy wieczór

Spokojny, deszczowy wieczór. Leje jak z cebra za oknem, topnieje śnieg, cisza w domu. Calineczka grzecznie bawi się obok mnie- idealny czas na nowe biżutki. Tak właśnie powstały bransoletki pandorki:)


Jestem oczarowana ilością dostępnych modułowych koralików! Jestem przekonana, że pandorek będę robić coraz więcej, przepięknie prezentują się na dłoni.

Stalowe duże krople ze szkła weneckiego z przekładką z cyrkoniami (w sklepie są trzy wersje kolorystyczne):

Przygotowałam na jutro kolejną część do nowych biżutek, tym razem będzie perłowo:)
Powoli kolorami w biżu zaczynam...zaklinać wiosnę, co by szybciej przyszła. Wiem, wiem, jeszcze czas, ale troszkę już tęsknię za cieplejszymi dniami. Pewnie macie podobnie:)
Dla mnie luty- marzec to najgorszy czas, mam najmniej sił w całym roku. Na szczęście ten stan nie trwa długo.
Gdy śnieg całkowicie stopnieje i pojawią się cieplejsze,słoneczne dni, ładuję akumulatory pełną parą i tak już do końca roku...:)
Bo przyznam się Wam, że czuję przez skórę, iż ten rok również będzie niezwykły...:))
 
Copyright 2012 Uroczysko Filomenki. Powered by Blogger
Blogger by Blogger Templates and Images by Wpthemescreator
Personal Blogger Templates