niedziela, 26 sierpnia 2012

Ostatni wakacyjny weekend

Korzystam ile wlezie z pięknej pogody:)
Był piknik,grill, słonko,choć z odrobiną ciepłego deszczu,relaks i leniuchowanie ( nawet trochę i mi się udało poleniuchować przy dziewczynkach:))
 Jabłka prosto z drzewa były- pyyyszne!
 W ogrodzie mnóstwo pachnących kwiatów:)
 Lenka szalała na świeżym powietrzu, choć i tak najwięcej czasu spędziła uganiając się za kotami:)
 Natalce też relaksik się udzielił:)

 Gdy maleńka się zmęczyła,spała na świeżym powietrzu jak susełek:)





Paulinka, dzięki wielkie!:)))

Dziś natomiast powoli szykuję szafę na nadejście jesieni- sprawdzam, czy córeńki mają odpowiednie kurteczki, bluzy, spodenki oraz czy my z mężem także jesteśmy zaopatrzeni w odpowiednie ubrania:)))
Chowam wyprasowane letnie ubrania-choć parę sukienek zostawiłam, bo na pewno jeszcze będzie ciepło, ale jak to się mówi przezorny zawsze ubezpieczony:) Wolę wcześniej przygotować co należy niż później biegać jak kot z pęcherzem:)

Dziś "dostawa" antonówek- na szarlotkę:))

Miłej, spokojnej niedzieli moi drodzy:))

środa, 22 sierpnia 2012

Wyniki Candy

Moje Drogie,
Wybaczcie poślizg w ogłoszeniu wygranej, już się poprawiam:)

Wygrała: "Nitką malowane" z komentarzem:
" Po takie słodkości żal się nie zgłosić:D Banerek "zawisł" na pasku bocznym. Zapraszam również do mnie na mały konkurs"

Proszę o kontakt mailowy" biuro@twojeulubione.pl

Gratuluję!:)

poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Nowe naszyjniki

Uwielbiam, kiedy  za oknem leje deszcz!:)
W domu cisza, dziewczynki ucięły sobie późniejszą drzemkę, a ja z kubkiem gorącej,aromatycznej herbaty siedzę przy oknie i słucham ( i wącham) deszczu....

Obiecałam pokazać nowości biżuteryjne, proszę bardzo!
Zrobione na życzenie dla znajomej- to, o co prosiła okazało się naprawdę fajne, więc poprosiłam o zgodę na skopiowanie,więc są dostępne dla Was (ceny w nawiasach pod fotkami, mam tylko po jednej sztuce!:)

 Duży, fajny naszyjnik z kulami drewnianymi. (Cena 40pln).
 Naszyjnik z owalami akrylowymi. (Cena 30pln).
 Naszyjnik ze szkłem weneckim (Cena 35pln).
Wszystkie naszyjniki mają długość regulowaną, to około 45cm.

A to śliczne kolczyki wykonane z dużych szklanych kropel-tutaj zdjęcie kompletnie niestety nie oddaje piękna i głębi fioletu:

A te kolczyki wykonałam dla siebie i skopiowałam drugą taką samą parę, bo wydaje mi się,że kolor ciemno bakłażanowy będzie idealny na jesień:)

Powoli kończy się lato, nie licząc prognozowanych upałów za kilka dni. Ja się cieszę, czuję się w pełni usatysfakcjonowana tegorocznym latem, ba! Żarem z nieba,a nie latem:))
Pewnie długo takiego nie będzie:(
Teraz z niecierpliwością oczekuję jesieni, to moja ulubiona pora roku!
Poranne mgły, zapach palonych liści, kolory na drzewach, łażenie po ścieżkach parkowych pełnych szeleszczących liści.....chłodne wieczory i poranki pachnące tak,że gdybym tylko mogła,to pakowałabym ten zapach do butelek:)
Od kiedy pamiętam, wspomnienia często segreguję " po zapachu".:)
Więc siedzę przy oknie, już przestało padać, herbata stygnie, zaraz wstaną moje księżniczki- no właśnie: ich zapach kocham najbardziej na świecie:))))))

ściskam!

niedziela, 12 sierpnia 2012

Bursztyny

Łatwo się je odróżnia od zwykłych kamyków wyłowionych z morza- nie opadają na dno,tylko " stoją" w wodzie, są lekkie i przy podpaleniu pachną:) Żeby je znaleźć najpierw powinien pojawić się porządny sztorm,a wiatr powinien wiać od północy:)

Jakiś czas temu wspominałam tutaj o bursztynach otrzymanych od mamy- mają mniej więcej tyle lat co ja, a niektóre są naprawdę pokaźnej wielkości. Zrobiłam z nich naszyjnik:) Będzie idealny na coroczną jesienną wyprawę nad morze:)

Dziś spędzamy prawdziwie leniwą niedzielę, pachnącą racuszkami z jagodami:)
Lubię takie dni, nigdzie się nie spieszymy, siedzimy w sypialni na łóżku,bawimy się z dziećmi, w wolnej chwili przeglądamy zaległą prasę popijając kawę:)
Na jutrzejsze popołudnie natomiast zaplanowałam wycieczkę rowerową ze starszą córeńką-Lena je uwielbia:)

pozdrawiam Was!:)

poniedziałek, 6 sierpnia 2012

KOLCZYKI PO 5PLN:)

Drogie,
dokopuję się co jakiś czas do zapasów magazynowych, oto, co oferuję dziś, wszyskie kolczyki po 5pln:)













Miłego dnia, mimo że deszczowego:)

czwartek, 26 lipca 2012

Koralikowe Candy ogłaszam!:)

Moi Mili,
uczestniczę teraz w kilku wspaniałych Candy, postanowiłam ogłosić również swoje słodkości:)))
Koralikowe:))
Zasady takie jak zawsze- podlinkowany banerek z poniższym zdjęciem, zapisy do 20 sierpnia, wyniki losowania ogłoszę dnia następnego:) Jeśli dodacie mnie do obserwowanych blogów, będzie mi bardzo miło:))
Oto, co możecie wylosować:
W zestawie dużo różnych koralików-duże drewniane,szklane,modułowe,perłowe,także jedna para kolczyków,a dodam także bransoletkę-niespodziankę:))
Zapraszam moi drodzy do zabawy:)))

ściskam w ten upalny dzionek!:)

wtorek, 17 lipca 2012

Niebieski w mojej kuchni

Kuchnię mam niewielką, ale staram się, by jej wystrój był przytulny i zachęcający do pichcenia:)
Od kiedy odkryłam ceramikę z Bolesławca, wiedziałam,że to kolor niebieski będzie dominował w mojej kuchni.
Półeczkę na pojemniki z Bolesławca ozdobiłam koronką:
 A to serweta- zasłonka- znalazłam ją w ulubionym ciucholandzie, w którym zaopatruję się w tkaniny do szycia (tanie i piękne). Od razu podbiła moje serce, zresztą sami zobaczcie- została ręcznie wyszyta!
Chciałam znaleźć jej widoczne miejsce w kuchni, wybór padł na....piekarnik:) Po prostu go zasłoniłam:))

Na dniach w oknie pojawi się zazdrostka oczywiście z kolorem niebieskim:)
Za wiele w kuchni zdziałać niestety nie mogę-meble są na wymiar i nic nie mogę w niej przestawić, więc chociaż mogę pobawić się z dodatkami:) Marzą mi się jeszcze dwa woreczki, aby je powiesić na bocznej ścianie na małe kuchenne przydasie- nie wiem, czy uda mi się je uszyć sama, bo nigdy tego nie robiłam.
A może któraś z was umie? I wymienimy się na jakąś piękną biżuterię?:)))))

Pogoda coraz chłodniejsza:) Mży,szaro- od razu taka pogoda kojarzy mi się z naszym miejscem na Mazurach- takie właśnie mżyste dni spędzaliśmy na werandzie popijając gorącą kawę, czytając książki i grzejąc stopy pod kocem.....:)

życzę Wam moi mili miłego wtorku:))
Ewa

piątek, 13 lipca 2012

Odpoczynek od upału

Podczas nieziemskich upałów, jakie nawiedziły nas ostatnimi dniami, nie robiłam nic, poza moczeniem siebie oraz dzieci w wannie:)
Z samego rana (siódma,ósma) krótki spacer połączony z małymi zakupami,a potem nigdzie się nie ruszałyśmy, bo za ciepło. Żar lał się z nieba i zazdrościłam Lence,że może cały dzień siedzieć w baseniku na balkonie:)
Późnymi zaś wieczorami nadrabiałam zaległości- w literaturze ( polecam C.Zafona- oczywiście prócz Cienia Wiatru, czytałam Grę Anioła- wspaniała! Zamówiłam kolejne pozycje tego autora, jestem zachwycona jego sposobem pisania oraz prowadzenia fabuły).

Tyle, co zrobiłam,to te kolczyki z masy perłowej:

Jedna z lal otrzymała nowe, modne spodenki:

Jakiś czas temu dostałam od mamy stare, zepsute korale z prawdziwych bursztynów. Piękne, ciemnobrązowe, jak miód:) Na dniach zacznę robić z nich nowy naszyjnik. Niech przypomina mi on moje kochane morze i Sopot:)

Nadchodzący tydzień ma przynieść ochłodę i odpoczynek od upałów, postaram się to wykorzystać do rękodzieła. Wiecie, bardzo tęsknię to robienia biżu,a od kiedy zawiesiłam działalność, to robię jej mniej i brakuje mi trochę zarwanych nocy spędzonych przy stole oświeconym małą lampką:)
Teraz biżuterię robię na zamówienia, bardzo mnie one cieszą:)
I od razu odpowiadam na nasuwające się pytania:)-zawiesiłam działalność, bo zwyczajnie nie mam czasu przy moich księżniczkach. Natomiast, gdy zacznę znów działać na większą skalę, będzie to nieco węższy zakres biżuteryjny-plany układają mi się powoli w głowie, ale szczegółami zajmę się, gdy Natalia skończy roczek:)

Ściskam Was mocno,udanego weekendu:)))

niedziela, 10 czerwca 2012

Po lesie

Ostatnio coraz częściej wsiadam w auto i jadę przed siebie- bardzo mnie to relaksuje:) a podróżowanie kończę w lesie. Wyłączam komórkę i spaceruję leśnymi ścieżkami. Wokół mnie cudowna zieleń, cisza, nie licząc świergotu ptaków. Wyciszam się totalnie, nabieram sił i energii, no i oczywiście mocno się dotleniam:)

A przedwczoraj poszliśmy całą rodzinką do lasu, było wspaniale:)





 Długi weekend kończy się ...deszczowo:) Ale to idealnie,przecież właśnie trwa mecz Hiszpania-Włochy:)))

Ściskam!
a niedługo jakaś nowa biżu, bo sama się już stęskniłam za jej robieniem:))

sobota, 2 czerwca 2012

Lala w czerwieni

Dzień Dziecka minął przesympatycznie:) Sama poczułam się jak dziecko, nie tylko za sprawą swojej mamy i teściowej, dla których ( jakie to miłe) nadal jestem dzieckiem:))
Z samego rana pyszne śniadanie-naleśniki z truskawkami,potem było rozpakowywanie prezentów dla dziewczynek- także my mieliśmy wielką frajdę! Cały dzień zabawy, spacer, brykanie:)
Prawdę jednak mówiąc, takie Dni Dziecka są u nas w domu prawie codziennie, oczywiście niecodziennie dzieci dostają zabawki, to byłaby gruba przesada:) Zresztą Lenka najbardziej lubi zabawy z użyciem tego, co akurat pod ręką-przesypywanie ryżu do miseczek, pomoc przy ucieraniu ciasta:) Cieszę się,że jest kreatywna i umie bawić się tym, co ma obok siebie.

Wreszcie skończyłam moją kolejną lalę:)) Tadammmm:
Lence najbardziej podobają się warkocze owej panienki, a ja złapałam bakcyla! i już kroję ubranko dla kolejnej lali:) Rany, jak to wciąga!

Natalia rośnie jak na drożdżach, energii ma niespożyte pokład energii,jest bardzo wesoła,wciąż się uśmiecha:)


Nie sprawia w ogóle problemów:) A może to jest tak,że drugie dziecko po prostu łatwiej się chowa?:)
Pewnie, zdarzają się pobudki nocne i to wcale nie za sprawą płaczu,a niechęci do spania- świat przecież także nocą jest taki ciekawy!:))
Pierwsze trzy miesiące minęły-te najgorsze trzy miesiące,kiedy uczyłyśmy się siebie. Teraz jest o niebo łatwiej.

Nadal Was zapraszam do zakupów w sklepie- daję osobiście duże rabaty, gdyż jestem na etapie "przebranżawiania się":) Także okazja jest,korzystajcie:)

Cieszę się i doczekać się nie mogę Euro:) oglądam namiętnie te turnieje oraz mistrzostwa świata w piłce- ostatni mundial oglądałam w zaawansowanej ciąży z Leną i kiedy był półfinały, ja byłam tuż przed terminem i wszyscy w rodzinie się bali,że przez te emocje wcześniej urodzę:))
Teraz już się szykuję na kolejne emocje, ja to po prostu uwielbiam!
Może nie pokładam ogromnych nadziei w naszej drużynie,ale sądzę,że źle nie będzie, oby tak jak dziś w meczu: 3:0 :))))

Miłej niedzieli:)
 
Copyright 2012 Uroczysko Filomenki. Powered by Blogger
Blogger by Blogger Templates and Images by Wpthemescreator
Personal Blogger Templates