Nieładny,taki jakiś- nijaki:)
Odważyłam się i spróbowałam go ozdobić scrapbookingiem:)
Jest bardzo nieidealnie,to mój pierwszy raz,proszę o wyrozumiałość:)
Faktem jednak jest,że to wspaniała zabawa! Mocno wciąga,kto wie,może będę uczyć się dalej, aby coś ładnie ozdobić:)
Przód:
oraz tył:
Za dwa dni moi drodzy spełni się zaś moje kolejne marzenie- od wielu lat chciałam pójść na koncert Depeche Mode- słucham ich od...12 roku życia! Jestem ich zagorzałą fanką i oto 25 lipca wreszcie zobaczę ich na żywo!
Bilty pod samą sceną!
Życzcie mi świetnej imprezy!
ściskam:)
wtorek, 23 lipca 2013
piątek, 12 lipca 2013
Wakacje...:)
Witajcie kochani!
Wakacje nad morzem udały się znakomicie! Prawie całe dwa tygodnie słonecznie i upalnie:)
Dzieci cały czas szalały na dworze, a ja łykałam cudowne powietrze nasycone jodem i morzem:)
Było cudownie:)
Wyjechaliśmy wczesnym rankiem,chłodno było, mgliście:
a potem było już tylko cieplej,słoneczniej i przyjemniej:
Nie sądziłam,że tak odpocznę mając dzieciaczki obok siebie,ale myślę,że jeśli wyjeżdża się z dziećmi ze świadomością,że to będzie średni odpoczynek, że to nie to samo,jak się jedzie samemu bądź we dwójkę- to okazuje się,że wcale nie jest tak źle:)
Dziewczynki cudownie spały nad morzem,szalały na plaży, morze było ciepłe, fale wielkie i białe:)
Chętnie już bym wróciła w to miejsce, było wspaniale,uwierzcie mi....:)
Wracając do rzeczywistości- bardzo Was zaniedbałam!:(
Głupio mi okropnie,poprawię się!
Prawda też jest taka,że ostatnio prawie w ogóle nie " rękodzielniczę". :Podejrzewam,że lato jest takim czasem w roku, kiedy jest się na świeżym powietrzu,łapie się słońce, a kiedy nadchodzi jesień, rękodzieło samo robi się w rękach:)
ściskam was!
Wakacje nad morzem udały się znakomicie! Prawie całe dwa tygodnie słonecznie i upalnie:)
Dzieci cały czas szalały na dworze, a ja łykałam cudowne powietrze nasycone jodem i morzem:)
Było cudownie:)
Wyjechaliśmy wczesnym rankiem,chłodno było, mgliście:
a potem było już tylko cieplej,słoneczniej i przyjemniej:
Nie sądziłam,że tak odpocznę mając dzieciaczki obok siebie,ale myślę,że jeśli wyjeżdża się z dziećmi ze świadomością,że to będzie średni odpoczynek, że to nie to samo,jak się jedzie samemu bądź we dwójkę- to okazuje się,że wcale nie jest tak źle:)
Dziewczynki cudownie spały nad morzem,szalały na plaży, morze było ciepłe, fale wielkie i białe:)
Chętnie już bym wróciła w to miejsce, było wspaniale,uwierzcie mi....:)
Wracając do rzeczywistości- bardzo Was zaniedbałam!:(
Głupio mi okropnie,poprawię się!
Prawda też jest taka,że ostatnio prawie w ogóle nie " rękodzielniczę". :Podejrzewam,że lato jest takim czasem w roku, kiedy jest się na świeżym powietrzu,łapie się słońce, a kiedy nadchodzi jesień, rękodzieło samo robi się w rękach:)
ściskam was!
poniedziałek, 3 czerwca 2013
Spóźnione wyniki Candy!
Przepraszam,przepraszam i jeszcze raz przepraszam,że takie opóźnienie:((((
Od razu przechodzę do wyników:
Wygrała...: Małgorzata Chrobak!!!:))
Od razu przechodzę do wyników:
Wygrała...: Małgorzata Chrobak!!!:))
- która pisze...
-
"Uwielbiam niespodzianki, wiec z przyjemnością zgłaszam si,ę do zabawy:)
Piękne nadmorskie klimaty - aż się rozmarzyłam:) Pozdrawiam gorąco:)
http://fantazyjneupominki.blogspot.com/"
Gosiu, czekam na maila od ciebie z adresem do wysyłki: ewa_zuch@op.plGratuluję!!!:))))
piątek, 31 maja 2013
Sielsko:)
To był piękny, ciepły,słoneczny dzień spędzony na świeżym powietrzu:)
Dziewczynki to takie elfiki leśne, kochają przebywać na dworze,podglądać przyrodę,zbierać listki, kwiatki, patyczki. Ciekawi ich gra świerszcza i koniecznie należy go odnaleźć w trawie:) Oglądają co szumi w wysokich trawach, siadają na łące i cieszą się tym wszystkim tak bardzo,że i nam,rodzicom, mocno się ta radość udziela:)
Tytuł do zdjęcia powinien brzmieć-"Zobacz,mnie też komar użarł właśnie tutaj":)))
Nic sobie z tego nie robiły, moje leśne, kochane dzieci:)
W domu zaś poczyniłam zielone,gliniane serca:) zdobią zasłony i regał na książki w salonie:)
Nie są duże,ale dość widoczne-najważniejsze,że nie przytłaczają, no i są zielone:))))
A jutro losowanie niespodziankowego candy, zapisywać się można jeszcze do północy,
zapraszam:)))
Spokojnej nocy Wam życzę,
Takiej pachnącej soczystą zielenią i wczorajszym deszczem...:)
Dziewczynki to takie elfiki leśne, kochają przebywać na dworze,podglądać przyrodę,zbierać listki, kwiatki, patyczki. Ciekawi ich gra świerszcza i koniecznie należy go odnaleźć w trawie:) Oglądają co szumi w wysokich trawach, siadają na łące i cieszą się tym wszystkim tak bardzo,że i nam,rodzicom, mocno się ta radość udziela:)
Tytuł do zdjęcia powinien brzmieć-"Zobacz,mnie też komar użarł właśnie tutaj":)))
Nic sobie z tego nie robiły, moje leśne, kochane dzieci:)
W domu zaś poczyniłam zielone,gliniane serca:) zdobią zasłony i regał na książki w salonie:)
Nie są duże,ale dość widoczne-najważniejsze,że nie przytłaczają, no i są zielone:))))
A jutro losowanie niespodziankowego candy, zapisywać się można jeszcze do północy,
zapraszam:)))
Spokojnej nocy Wam życzę,
Takiej pachnącej soczystą zielenią i wczorajszym deszczem...:)
wtorek, 21 maja 2013
Candy ogłaszam! :))
Kochani:)
Długo mnie tutaj nie było.
Piękna pogoda po prostu wypychała mnie i dziewczynki na świeże powietrze, tak więc większość dnia nas nie było.
Majówka minęła w klimacie morskim:))
Widok zza parawanu:)
Bilbo szaleje na plaży:)
A taki zachód słońca złapałam wracając już do domu:)
Było wspaniale, dzieci odpoczęły, non stop na świeżym powietrzu, a i ja "liznęłam" słońca i naładowałam akumulatory:)
A teraz to, co chcę ogłosić,czyli...CANDY:)))
Niespodziankowe!
Powiem w tajemnicy,że będzie tam coś dla duszy estety i mnóóóóóstwo przydasi do biżuterii:))
Zasady są znane,więc zapisujcie się kochani,zapraszam serdecznie!
Długo mnie tutaj nie było.
Piękna pogoda po prostu wypychała mnie i dziewczynki na świeże powietrze, tak więc większość dnia nas nie było.
Majówka minęła w klimacie morskim:))
Widok zza parawanu:)
Bilbo szaleje na plaży:)
A taki zachód słońca złapałam wracając już do domu:)
Było wspaniale, dzieci odpoczęły, non stop na świeżym powietrzu, a i ja "liznęłam" słońca i naładowałam akumulatory:)
A teraz to, co chcę ogłosić,czyli...CANDY:)))
Niespodziankowe!
Powiem w tajemnicy,że będzie tam coś dla duszy estety i mnóóóóóstwo przydasi do biżuterii:))
Zasady są znane,więc zapisujcie się kochani,zapraszam serdecznie!
czwartek, 25 kwietnia 2013
Błękit w mojej kuchni
Nie jest ona duża, raczej hobbitowych rozmiarów, ale jest przytulna, w ciepłym kolorze jasnego drewna, a od pewnego czasu z niebieskimi dodatkami.
Zaczęło się od maselniczki z Bolesławca w kolorze niebieskim i ...przepadłam:)
Niedawno doszły pojemniki na przyprawy, które pomalowałam sama:)
Niebieski koszyczek kiedyś był nieładnym koszem od smakowitych prezentów. Pomalowany ultramaryną:)
Drewniany pojemnik ozdobiony decoupage'm na świece.
To są malutkie drewniane figurki.
Pojemniki na przyprawy z Bolesławca.
A te talerze to teraz rarytas:) Włocławek:)) Ciężko go teraz trafić:)
Im starsze dzieci, tym więcej czasu znów spędzam w kuchni, bardzo lubię gotować, piec ciasta:)
Zbliża się wielkimi krokami majówka, macie jakieś plany, gdzie wyjeżdżacie?
Ciekawa jestem, jak spędzicie ten czas:)
Ja odwiedzę polskie morze, już doczekać się nie mogę!
A po majówce będzie Candy,zajrzyjcie!:)
buziaki!
Zaczęło się od maselniczki z Bolesławca w kolorze niebieskim i ...przepadłam:)
Niedawno doszły pojemniki na przyprawy, które pomalowałam sama:)
Niebieski koszyczek kiedyś był nieładnym koszem od smakowitych prezentów. Pomalowany ultramaryną:)
Drewniany pojemnik ozdobiony decoupage'm na świece.
To są malutkie drewniane figurki.
Pojemniki na przyprawy z Bolesławca.
A te talerze to teraz rarytas:) Włocławek:)) Ciężko go teraz trafić:)
Im starsze dzieci, tym więcej czasu znów spędzam w kuchni, bardzo lubię gotować, piec ciasta:)
Zbliża się wielkimi krokami majówka, macie jakieś plany, gdzie wyjeżdżacie?
Ciekawa jestem, jak spędzicie ten czas:)
Ja odwiedzę polskie morze, już doczekać się nie mogę!
A po majówce będzie Candy,zajrzyjcie!:)
buziaki!
sobota, 30 marca 2013
Już puka do nas Wielkanoc
Rzeżuszka pięknie wzrosła:)
Pisanki w tym roku mięciutkie, szydełkowo-koronkowe, jakby czuły, że inaczej będzie im zimno:)
Nieważna pogoda za oknem, ważne to, co w sercu:) A w nim ciepła wiosna:)
Cieszmy się tymi świętami, są cudownie wzniosłe, uroczyste, wzruszające:)
Wesołego Alleluja!
Wasza Ewa
wtorek, 19 marca 2013
Anielski obrazek i jak co roku baranki:)
Nie przejmuję się aurą za oknem.
Zasypało mnie konkretnie.Co stopnieje, to nasypie jeszcze więcej.
Co poradzić, wiosna zaspała!
Co robić?
Co roku o tej porze dostaję mega dawkę energii wiosennej (niezależnie od pogody), tak więc zainaugurowałam porządki wiosenne, w piekarniku suszą się baranki solne:)
Skończyłam również anielski obrazek decoupage'm. widoczny jest także relief :)
Rzeżucha zasiana, zaklinam cię wiosno!:)
Zasypało mnie konkretnie.Co stopnieje, to nasypie jeszcze więcej.
Co poradzić, wiosna zaspała!
Co robić?
Co roku o tej porze dostaję mega dawkę energii wiosennej (niezależnie od pogody), tak więc zainaugurowałam porządki wiosenne, w piekarniku suszą się baranki solne:)
Skończyłam również anielski obrazek decoupage'm. widoczny jest także relief :)
Rzeżucha zasiana, zaklinam cię wiosno!:)
poniedziałek, 11 marca 2013
Bransoletki i czekanie na wiosnę
Trudno mi się robi pisanki, kiedy za oknem...pada śnieg:(
Nie mam natchnienia ani na jajeczka, ani na baranki z masy solnej:(
Nie i już.
Czekam już na wiosnę, chcę zaśpiewać razem ze Skaldami- "Wiosna! Cieplejszy wieje wiatr! Wiosna! Znów nam ubyło lat! Wiosna,wiosna wkoło,zakwitły bzyyyyyyy...":))
Mam nadzieję,że już niedługo śnieg stopnieje, schowam wreszcie zimową kurtkę i szalik:)
Jedyne, co mi wyszło, to wiosenne bransoletki, dwa komplety:
A to komplet ptaszorów, rozweselają nam salon:)
Ściskam Was, przepraszam,że dziś tak krótko, ale wena i energia mnie jakoś opuściły. Może to przesilenie wiosenne?:))))
Nie mam natchnienia ani na jajeczka, ani na baranki z masy solnej:(
Nie i już.
Czekam już na wiosnę, chcę zaśpiewać razem ze Skaldami- "Wiosna! Cieplejszy wieje wiatr! Wiosna! Znów nam ubyło lat! Wiosna,wiosna wkoło,zakwitły bzyyyyyyy...":))
Mam nadzieję,że już niedługo śnieg stopnieje, schowam wreszcie zimową kurtkę i szalik:)
Jedyne, co mi wyszło, to wiosenne bransoletki, dwa komplety:
A to komplet ptaszorów, rozweselają nam salon:)
Ściskam Was, przepraszam,że dziś tak krótko, ale wena i energia mnie jakoś opuściły. Może to przesilenie wiosenne?:))))
wtorek, 19 lutego 2013
Bransoletki i wiosenne ptaszory
Na przekór temu, co dzieje się za oknem od wczorajszych godzin wieczornych, poczyniłam wesolutkie wiosenne ptaszory:
Kolejne dwa jeszcze się szyją:)
A to bransoletki, już na dni cieplejsze- dwie z różnych kamieni naturalnych o wielkości 12mm.
A ostatnia z kul onyksowych i nocy kairu plus zawieszki:
A już za niewiele ponad miesiąc Wielkanoc! I jak tu o niej myśleć, jak za oknem znów zima:)
Kilka lat temu zrobiłam ozdobne baranki z masy solnej, w tym roku chcę zrobić jeszcze zajączki:)
Dawno nic nie robiłam z masy solnej,a Wielkanoc będzie idealną ku temu okazją:)
Chciałam Wam jeszcze gorąco podziękować za liczny udział w moim candy:)
Niedługo na pewno kolejne!
Ściskam Was ciepło!
Filka
Kolejne dwa jeszcze się szyją:)
A to bransoletki, już na dni cieplejsze- dwie z różnych kamieni naturalnych o wielkości 12mm.
A ostatnia z kul onyksowych i nocy kairu plus zawieszki:
A już za niewiele ponad miesiąc Wielkanoc! I jak tu o niej myśleć, jak za oknem znów zima:)
Kilka lat temu zrobiłam ozdobne baranki z masy solnej, w tym roku chcę zrobić jeszcze zajączki:)
Dawno nic nie robiłam z masy solnej,a Wielkanoc będzie idealną ku temu okazją:)
Chciałam Wam jeszcze gorąco podziękować za liczny udział w moim candy:)
Niedługo na pewno kolejne!
Ściskam Was ciepło!
Filka
Subskrybuj:
Posty (Atom)

