Kochane,przepraszam,że takie mam opóźnienie z ogłoszeniem wyników:(
Już, już pędzę z informacją:
Wygrała Kasia S :):)
Napisała: "Zapisuję się z miłą chęcią" .
Kasiu,gratuluję! Czekam na informację o adresie do wysyłki paczki:)) Pisz na: ewa_zuch@op.pl
Pozdrawiam Was ciepło!
Filka
czwartek, 5 czerwca 2014
wtorek, 13 maja 2014
Majowa wycieczka
Moje małe Ogrodniczki zasiały kwiatki na balkonie,a ja zaopatrzyłam je w kolorowe konewki i teraz codziennie obserwujemy nasze dzieło:)
Niedawno byliśmy na Farmie Iluzji, miejsce idealne do całodziennych wypadów z dziećmi:)
Cudów-niewidów całe mnóstwo!
Kilka różnorodnych placów zabaw,
największa atrakcja Farmy Iluzji-Zaczarowany Domek,nie będę opowiadać o przeżyciach wewnątrz Domu,tam trzeba po prostu pojechać i samemu zobaczyć:)
Stolik dla Olbrzymów,
był też czas na prawdziwy piknik pod chmurką i w słonku;
popołudnie zaś dzieci spędziły na "dmuchańcach":)
A kilka dni temu (wiem,wiem,że idzie lato:))), poczyniłam długaśne korale z kul filcowych, niech już sobie czeka na chłodne dni:)
Jednak to wczorajszy dzień dał moc emocji-otóż w mieście moim pojawiły się wyniki rekrutacji do przedszkoli państwowych. Możecie się teraz domyślić, co teraz napiszę- że moja młodsza córeczka oczywiście nie dostała się do żadnego z trzech wybranych przedszkoli.
Dzieje się dokładnie to samo, co rok temu działo się, gdy składałam podania w sprawie starszej córki.
Nie będę opisywać,jakie są zasady w moim mieście, w każdym razie ilość miejsc w przedszkolach jest niewspółmiernie niska porównując ilość nowych osiedli i dzieci w mieście.
Ogromną ilość 6latków ich rodzice zostawili w przedszkolach,boom maluchów nadal u nas trwa.
Nie wspomnę o tym,że najmniej punktów otrzymują dzieci z rodzin 2+1 bądź 2+2 (czyli nie wielodzietnych), w związkach małżeńskich, gdzie oboje rodzice pracują...
Rok temu starsza córka dostała się do państwowego przedszkola fartem,bo była na liście rezerwowej i zwolniło się jedno miejsce (nadal cieszę się z tego faktu ogromnie,gdyż to jedno z lepszych przedszkoli w mieście), w tym roku nie liczę już na taki ogrom szczęścia:(
Teraz zaczęło się kombinowanie,co tu zrobić z moim młodszym dziecięciem,a nie tak powinno chyba być i moje rozgoryczenie nie jest bezpodstawne.
Kończąc- wielkimi krokami zbliża się remont mieszkania! Mam już plan działania, wybrane farby do ścian, meble dla dziewczynek,dodatki do ich pokoiku- nie mogę się doczekać:)
Ściskam Was i dziękuję za liczny udział w zapisach do Candy:) Jeszcze ponad 2 tygodnie,zapraszam!
Wasza Fila
Niedawno byliśmy na Farmie Iluzji, miejsce idealne do całodziennych wypadów z dziećmi:)
Cudów-niewidów całe mnóstwo!
Kilka różnorodnych placów zabaw,
największa atrakcja Farmy Iluzji-Zaczarowany Domek,nie będę opowiadać o przeżyciach wewnątrz Domu,tam trzeba po prostu pojechać i samemu zobaczyć:)
Stolik dla Olbrzymów,
był też czas na prawdziwy piknik pod chmurką i w słonku;
popołudnie zaś dzieci spędziły na "dmuchańcach":)
A kilka dni temu (wiem,wiem,że idzie lato:))), poczyniłam długaśne korale z kul filcowych, niech już sobie czeka na chłodne dni:)
Jednak to wczorajszy dzień dał moc emocji-otóż w mieście moim pojawiły się wyniki rekrutacji do przedszkoli państwowych. Możecie się teraz domyślić, co teraz napiszę- że moja młodsza córeczka oczywiście nie dostała się do żadnego z trzech wybranych przedszkoli.
Dzieje się dokładnie to samo, co rok temu działo się, gdy składałam podania w sprawie starszej córki.
Nie będę opisywać,jakie są zasady w moim mieście, w każdym razie ilość miejsc w przedszkolach jest niewspółmiernie niska porównując ilość nowych osiedli i dzieci w mieście.
Ogromną ilość 6latków ich rodzice zostawili w przedszkolach,boom maluchów nadal u nas trwa.
Nie wspomnę o tym,że najmniej punktów otrzymują dzieci z rodzin 2+1 bądź 2+2 (czyli nie wielodzietnych), w związkach małżeńskich, gdzie oboje rodzice pracują...
Rok temu starsza córka dostała się do państwowego przedszkola fartem,bo była na liście rezerwowej i zwolniło się jedno miejsce (nadal cieszę się z tego faktu ogromnie,gdyż to jedno z lepszych przedszkoli w mieście), w tym roku nie liczę już na taki ogrom szczęścia:(
Teraz zaczęło się kombinowanie,co tu zrobić z moim młodszym dziecięciem,a nie tak powinno chyba być i moje rozgoryczenie nie jest bezpodstawne.
Kończąc- wielkimi krokami zbliża się remont mieszkania! Mam już plan działania, wybrane farby do ścian, meble dla dziewczynek,dodatki do ich pokoiku- nie mogę się doczekać:)
Ściskam Was i dziękuję za liczny udział w zapisach do Candy:) Jeszcze ponad 2 tygodnie,zapraszam!
Wasza Fila
poniedziałek, 7 kwietnia 2014
Baraniska- w końcu niedługo Wielkanoc
Lepią się,suszą:))
Zrobiłam je z przykładu z bloga- sztukaniepowazna.blogspot.com- bardzo mi sięten wzór spodobał,więc ruszyłam dziś z rana do kuchni- rozrobiłam barwniki (brąz na kopytka i rogi,a zielony na baranisko) i jakoś poszło:))
Jutro kury:)))
ściskam!
Zrobiłam je z przykładu z bloga- sztukaniepowazna.blogspot.com- bardzo mi sięten wzór spodobał,więc ruszyłam dziś z rana do kuchni- rozrobiłam barwniki (brąz na kopytka i rogi,a zielony na baranisko) i jakoś poszło:))
Jutro kury:)))
ściskam!
piątek, 4 kwietnia 2014
Ogłaszam Candy!!!
Kochani,z okazji wiosny ogłaszam u siebie słodkości:)))
Do wygrania jest:
Setki małych koralików,szklanych,z kamieni naturalnych. Kilka sztuk dużej ceramiki,szkła weneckiego,masy perłowej,trochę półfabrykatów.
Paka jest dość okazała,dlatego gorąco zachęcam do stawania w kolejce po te cudeńka:)
Zasady proste:
Zdjęcie-z informacją, do kiedy jest Candy-proszę umieśćcie jako banerek na Waszych blogach,
umieśćcie mój blog w swoich obserwowanych,
rozlosuję nagrodę tylko wśród osób posiadających bloga.
Zabawa trwa do 31 maja do północy!
Zapraszam!
Wasza Fila
Do wygrania jest:
Setki małych koralików,szklanych,z kamieni naturalnych. Kilka sztuk dużej ceramiki,szkła weneckiego,masy perłowej,trochę półfabrykatów.
Paka jest dość okazała,dlatego gorąco zachęcam do stawania w kolejce po te cudeńka:)
Zasady proste:
Zdjęcie-z informacją, do kiedy jest Candy-proszę umieśćcie jako banerek na Waszych blogach,
umieśćcie mój blog w swoich obserwowanych,
rozlosuję nagrodę tylko wśród osób posiadających bloga.
Zabawa trwa do 31 maja do północy!
Zapraszam!
Wasza Fila
Były sobie jajca
Rozpoczęłam przygotowania do Wielkanocy:)
Na początek jajca decoupage:
Suszy się jeszcze kilka sztuk,w tym w kolorze czerwonym. Jaja są drewniane.
Naszyjnik ceramiczny,dość duży,efektowny,do gładkich sweterków idealny:
W zeszłą zaś niedzielę zaś zwiedziliśmy łódzką Manufaktrurę.
Miejsce z klimatem i atmosferą,czego się nie spodziewałam po tak wielkiej powierzchni-a jednak:)
Polecam! Szczególnie przed południem,kiedy nie ma tłumów i można napawać się spokojem,widokiem i fontannami,które najbardziej do gustu przypadły moim córciom:)
Panorama Manufaktury:
Widok z galerii handlowej:
Przez cały deptak fontanny, obok ławeczki-rewelacja!
Ulica Piotrkowska-naprawdę długa:)
Jeden z pomników sławnych ludzi przy Piotrkowskiej:
A w kolejnym poście Candy!:))) Zapraszam!
ściskam!
Na początek jajca decoupage:
Suszy się jeszcze kilka sztuk,w tym w kolorze czerwonym. Jaja są drewniane.
Naszyjnik ceramiczny,dość duży,efektowny,do gładkich sweterków idealny:
W zeszłą zaś niedzielę zaś zwiedziliśmy łódzką Manufaktrurę.
Miejsce z klimatem i atmosferą,czego się nie spodziewałam po tak wielkiej powierzchni-a jednak:)
Polecam! Szczególnie przed południem,kiedy nie ma tłumów i można napawać się spokojem,widokiem i fontannami,które najbardziej do gustu przypadły moim córciom:)
Panorama Manufaktury:
Widok z galerii handlowej:
Przez cały deptak fontanny, obok ławeczki-rewelacja!
Ulica Piotrkowska-naprawdę długa:)
Jeden z pomników sławnych ludzi przy Piotrkowskiej:
A w kolejnym poście Candy!:))) Zapraszam!
ściskam!
piątek, 28 marca 2014
Nowości biżuteryjne
Wreszcie wiosna!
Wszystko wokół tak pięknie i pachnąco budzi się do życia!
Energii mam mnóstwo,od samego rana:))
Zresztą od wczoraj popołudnia spotykają mnie same przyjemności i miłe chwile:)
A to spotkanie z przemiłą M, szarlotka mi smakowicie wyszła,kawa się udała,a dziś od rana-przepyszne śniadanie,słońce za oknem,spokój ducha:) A przecież dzień się jeszcze nie skończył!
Dziś poczyniłam kilka bransoletek na wiosnę:
Pierwsza wykonana jest z akrylu japońskiego-tenchy oraz kryształów Swarovskiego.
A ten pastelowo-romantyczny komplet to szklane perełki.
Pokusiłam się również o nowe kolczyki: Duże ażurowe owale na pięknej zawieszce.
Za miesiąc już Wielkanoc,zapewne rozpoczęłyście już przygotowania.
Ja także od przyszłego tygodnia. W planach mam masę solną-baranki,zajączki i kurki w różnych kolorach, oby ładnie wyszło!
Wyszłyśmy również chorób, odpukać- na razie dzieci zdrowe a i ja nie narzekam, oby tak dalej, bo szczerze mówiąc od jesieni średnio co miesiąc któraś z córek chorowała,a ja wraz z nimi. Byłam już bardzo zmęczona.
Jestem pełna pozytywnej energii,spokojnie mi na duchu i bardzo bym chciała,by ten stan troszkę potrwał.:)
Ściskam Was mocno,
Wasza Fila
ps. szykuję dla Was candy,już niedługo!:)
Wszystko wokół tak pięknie i pachnąco budzi się do życia!
Energii mam mnóstwo,od samego rana:))
Zresztą od wczoraj popołudnia spotykają mnie same przyjemności i miłe chwile:)
A to spotkanie z przemiłą M, szarlotka mi smakowicie wyszła,kawa się udała,a dziś od rana-przepyszne śniadanie,słońce za oknem,spokój ducha:) A przecież dzień się jeszcze nie skończył!
Dziś poczyniłam kilka bransoletek na wiosnę:
Pierwsza wykonana jest z akrylu japońskiego-tenchy oraz kryształów Swarovskiego.
A ten pastelowo-romantyczny komplet to szklane perełki.
Pokusiłam się również o nowe kolczyki: Duże ażurowe owale na pięknej zawieszce.
Za miesiąc już Wielkanoc,zapewne rozpoczęłyście już przygotowania.
Ja także od przyszłego tygodnia. W planach mam masę solną-baranki,zajączki i kurki w różnych kolorach, oby ładnie wyszło!
Wyszłyśmy również chorób, odpukać- na razie dzieci zdrowe a i ja nie narzekam, oby tak dalej, bo szczerze mówiąc od jesieni średnio co miesiąc któraś z córek chorowała,a ja wraz z nimi. Byłam już bardzo zmęczona.
Jestem pełna pozytywnej energii,spokojnie mi na duchu i bardzo bym chciała,by ten stan troszkę potrwał.:)
Ściskam Was mocno,
Wasza Fila
ps. szykuję dla Was candy,już niedługo!:)
poniedziałek, 24 lutego 2014
A to świeczniki,a to naszyjnik ze Swarovskim...:)
Witajcie,
u nas znów chorobowo,szczególnie młodsze dziecię, chyba obie już jesteśmy tym zmęczone:(
W międzyczasie muszę się zrelaksować, dwoje szalejących,marudzących dzieci- sami rozumiecie:)
Poczyniłam dość duży i efektowny naszyjnik z kryształów Swarovskiego. Jest długi,na lekkim łańcuszku:
Nowe są również dwa poniższe naszyjniki:
A to świeczniki do naszej sypialni. Duże (wys. 20cm) w stylu afrykańskim, gdyż takie właśnie w sypialni królują dodatki:)
Sciskam kochani,
Ewa
u nas znów chorobowo,szczególnie młodsze dziecię, chyba obie już jesteśmy tym zmęczone:(
W międzyczasie muszę się zrelaksować, dwoje szalejących,marudzących dzieci- sami rozumiecie:)
Poczyniłam dość duży i efektowny naszyjnik z kryształów Swarovskiego. Jest długi,na lekkim łańcuszku:
Nowe są również dwa poniższe naszyjniki:
A to świeczniki do naszej sypialni. Duże (wys. 20cm) w stylu afrykańskim, gdyż takie właśnie w sypialni królują dodatki:)
Sciskam kochani,
Ewa
wtorek, 4 lutego 2014
Bransoletki i aniołki
Witajcie!
Dawno nie robiłam biżuterii,ale na wiosnę zamarzyły mi się bransoletki, więc są:
Wszystkie z naturalnych kamieni i zawieszek "charms".
A wczoraj uszyłam takie oto zawieszkowe aniołki:
Miłego dnia!:))
Dawno nie robiłam biżuterii,ale na wiosnę zamarzyły mi się bransoletki, więc są:
Wszystkie z naturalnych kamieni i zawieszek "charms".
A wczoraj uszyłam takie oto zawieszkowe aniołki:
Miłego dnia!:))
wtorek, 21 stycznia 2014
Uczę się
Chciałam zimę,to ją mam:))
śnieg prószy od rana,mróz ścisnął za nosy, a mi się taka pogoda podoba,w końcu styczeń!
Niestety, nadal jesteśmy chore,wszystkie trzy,choć ja już widzę światełko w tunelu,gorzej ze starszą córą:(
Ale-oby było coraz lepiej!
W wolnym czasie znów ćwiczę na masie solnej, wyniki są...różne, gorsze,może nieco lepsze czasem.
Najważniejsze-uczę się kiedy tylko mogę,zaczyna widzieć swoje słabe strony oraz te nieco mocniejsze.
Pokazuję,co ostatnio ulepiłam-daleko temu do ideału,ale przecież nie o to chodzi, by na blogu pokazywać tylko to,co śliczne,ale również "walkę" z przeciwnościami:))))
Baranisko na piku z kopytkami na sznureczku,
zające dwa-tu ćwiczyłam wzorki i kolory na masie:),
para w beretach:) Minus duży za zbyt gruboziarnistą sól,która dużo zepsuła. Ale teraz już wiem, jaką mieszać:)
Na dniach zamierzam zrobić kilka aniołków,w końcu-ćwiczenie czyni mistrza, jednakże od kiedy dzieci są chore (a to trwa od kilku tygodni),trudno znaleźć chwilę spokojną,wieczorami zaś zaczytuję się w Legendach Zamków Karpackich- gorąco polecam! Nie dość,że książka napisana wspaniałą, bogatą polszczyzną, to opowieści i legendy wciągają w swój świat.
Styczeń jest czasem wyprzedaży, na co najczęściej polujecie? Czy ubrania,sprzęt?
Ja na....książki:) W zeszłym roku zakupiliśmy z mężem kawał dobrej literatury:) W tym roku też mam nadzieję znaleźć czas na buszowanie. A jak wreszcie uporamy się z chorobami, nie omieszkam pojawić się na rodzimym warszawskim Bemowie- znajduje się tam Cmentarzysko Zapomnianych Książek. Temu, kto czytał Cień Wiatru czy Więźnia Nieba,pewnie ciśnienie w tym momencie wzrosło:)
Ależ tak,jest takie miejsce:) Przy wejściu dostajesz torbę i bierzesz,co chcesz:) Uczta dla mej duszy!
O książkach mogłabym długo....a nie mogę,czas wrócić do córeczek,podać lekarstwa.....:))
ściskam Was mocno,
Wasza Fila
śnieg prószy od rana,mróz ścisnął za nosy, a mi się taka pogoda podoba,w końcu styczeń!
Niestety, nadal jesteśmy chore,wszystkie trzy,choć ja już widzę światełko w tunelu,gorzej ze starszą córą:(
Ale-oby było coraz lepiej!
W wolnym czasie znów ćwiczę na masie solnej, wyniki są...różne, gorsze,może nieco lepsze czasem.
Najważniejsze-uczę się kiedy tylko mogę,zaczyna widzieć swoje słabe strony oraz te nieco mocniejsze.
Pokazuję,co ostatnio ulepiłam-daleko temu do ideału,ale przecież nie o to chodzi, by na blogu pokazywać tylko to,co śliczne,ale również "walkę" z przeciwnościami:))))
Baranisko na piku z kopytkami na sznureczku,
zające dwa-tu ćwiczyłam wzorki i kolory na masie:),
para w beretach:) Minus duży za zbyt gruboziarnistą sól,która dużo zepsuła. Ale teraz już wiem, jaką mieszać:)
Na dniach zamierzam zrobić kilka aniołków,w końcu-ćwiczenie czyni mistrza, jednakże od kiedy dzieci są chore (a to trwa od kilku tygodni),trudno znaleźć chwilę spokojną,wieczorami zaś zaczytuję się w Legendach Zamków Karpackich- gorąco polecam! Nie dość,że książka napisana wspaniałą, bogatą polszczyzną, to opowieści i legendy wciągają w swój świat.
Styczeń jest czasem wyprzedaży, na co najczęściej polujecie? Czy ubrania,sprzęt?
Ja na....książki:) W zeszłym roku zakupiliśmy z mężem kawał dobrej literatury:) W tym roku też mam nadzieję znaleźć czas na buszowanie. A jak wreszcie uporamy się z chorobami, nie omieszkam pojawić się na rodzimym warszawskim Bemowie- znajduje się tam Cmentarzysko Zapomnianych Książek. Temu, kto czytał Cień Wiatru czy Więźnia Nieba,pewnie ciśnienie w tym momencie wzrosło:)
Ależ tak,jest takie miejsce:) Przy wejściu dostajesz torbę i bierzesz,co chcesz:) Uczta dla mej duszy!
O książkach mogłabym długo....a nie mogę,czas wrócić do córeczek,podać lekarstwa.....:))
ściskam Was mocno,
Wasza Fila
poniedziałek, 13 stycznia 2014
Szybko zleciało...:)
Kochani,
wszystkiego,co najlepsze z Nowym Rokiem!!!:))Spóźnione życzenia,ale płynące z serca-przyjmijcie ode mnie proszę:)
Jak minęły Wam święta? Oby spokojnie,rodzinnie oraz....zdrowo.
Myśmy całą rodziną chorowali od świąt do Sylwestra,także nie poczuliśmy magii świąt, oby nowy rok przyniósł nam same zdrowe chwile!:)
Jednakże Wigilia była wzruszająca,szczególnie ze względu na dziewczynki-wspaniale cieszyły się prezentami,śpiewały i skakały z radości:)
Atmosferę świąt rozpoczęły warsztaty w przedszkolu- prezenty własnoręcznie robione przez dzieciaki i rodziców- jak możecie sobie wyobrazić, trudno mnie było oderwać od stołu:))
Dziewczynki dostały mnóstwo książek pod choinkę, nasza rodzinka jest "czytająca" i chwalimy to sobie, a widząc,że nasze dzieci chętnie sięgają po książki,tym bardziej cieszy:)
Dziś rozpoczęłam pracę-bardziej nazywam to nauką- nad masą solną,ćwiczę,rozwijam,znów mnie to pociąga:)
Kochani,życzę Wam miłego wieczoru,
a to moje księżniczki,zawsze razem,kochające się siostrzyczki:)
Dobrej nocy!
wszystkiego,co najlepsze z Nowym Rokiem!!!:))Spóźnione życzenia,ale płynące z serca-przyjmijcie ode mnie proszę:)
Jak minęły Wam święta? Oby spokojnie,rodzinnie oraz....zdrowo.
Myśmy całą rodziną chorowali od świąt do Sylwestra,także nie poczuliśmy magii świąt, oby nowy rok przyniósł nam same zdrowe chwile!:)
Jednakże Wigilia była wzruszająca,szczególnie ze względu na dziewczynki-wspaniale cieszyły się prezentami,śpiewały i skakały z radości:)
Atmosferę świąt rozpoczęły warsztaty w przedszkolu- prezenty własnoręcznie robione przez dzieciaki i rodziców- jak możecie sobie wyobrazić, trudno mnie było oderwać od stołu:))
Dziewczynki dostały mnóstwo książek pod choinkę, nasza rodzinka jest "czytająca" i chwalimy to sobie, a widząc,że nasze dzieci chętnie sięgają po książki,tym bardziej cieszy:)
Dziś rozpoczęłam pracę-bardziej nazywam to nauką- nad masą solną,ćwiczę,rozwijam,znów mnie to pociąga:)
Kochani,życzę Wam miłego wieczoru,
a to moje księżniczki,zawsze razem,kochające się siostrzyczki:)
Dobrej nocy!
Subskrybuj:
Posty (Atom)
