czwartek, 14 kwietnia 2011

Ciąg dalszy ślubnych plus lawa:)

Pogoda nie sprzyja jakoś dłuższym spacerom, mam nadzieję, że na dniach się to zmieni:)
A kiedy zaparzam ulubioną herbatę Irish Cream, wtedy po prostu muszę mieć pod ręką półfabrykaty i kamienie na kolczyki:)
Oto efekt dzisiejszego picia herbatki:

 Perełki majorka i przekładki z cyrkoniami.


 Hodowlane perełki oraz kryształy Swarovskiego.

 Ciemnobeżowe hodowlane perełki i łezki z perełek szklanych.
Wspomniana lawa-kule o średnicy 6mm. Kolczyki są lżejsze, niż się wydaje:) Genialne na lato, chyba sama się skuszę i sobie zrobię identyczne:)

Jak moi drodzy idą Wam przygotowania do świąt?:)
Ściskam:)
Ewa

3 komentarze:

Kasia pisze...

kurcze! niemal identyko jak te pierwsze kolce miała moja mama na ślubie! super są :))
a powiem że u mnie dziś słonko było, oj tak! nareszcie, i to tak duuuuużo, chodziłam w rozsuniętej kurtce ;)

Anioły Anielki pisze...

Dziękuję serdecznie za zapisanie się na moje pierwsze candy!Kolczyczki przepiękne!papa

Artystyczny kącik pisze...

No śliczne te ślubne! Takich właśnie szukałam do ślubu i nigdzie nie było wtedy...
Pozdrawiam

 
Copyright 2012 Uroczysko Filomenki. Powered by Blogger
Blogger by Blogger Templates and Images by Wpthemescreator
Personal Blogger Templates