czwartek, 16 grudnia 2010

Serwetnik,rodznica i finał pewnego konkursu

Zima, zima, hu hu ha! Wspaniale prawda? Jednak od razu się lękam, czy aby na pewno w Wigilię także będzie tak biało i mroźno?:)
W międzyczasie przygotowań świątecznych zrobiłam słodki-cepeliowy serwetnik:)
Taki idealnie do kuchni:)
Mało czasu, oj mało!
Chciałam jeszcze znaleźć chwilę na ozdoby choinkowe z masy solnej, kilka innych drobiazgów, ale nie dam rady. Przygotowania świąteczne, ostatnie zamówienia biżutkowe i dekupażkowe na prezenty, porządki domowe, no i oczywiście Calineczka-to sprawia, że właściwie skupiam się na tym, co absolutnie niezbędne.
Niestety. Ale weekend jeszcze przede mną, ostatni przed świętami, mam plan jego zagospodarowania, a nuż się uda?:)

W "Bluszczu" zaś ogłoszono finał konkursu "Młodzi na łodzi"- konkursu poetyckiego. Czytałam dwa wiersze osoby, która tenże konkurs wygrała.
Ja wiem, wiem, wiem, że nowoczesna poezja to nie to samo co Leśmian,Staff, Kasprowicz,Lipska, ale kompletnie to mnie nie dotarła ta twórczość.
"...ma dziś aids,
na śniadanie  grzecznie je płatki ze śniegiem
i nigdy nie sypia dwa razy
z tym samym mężczyzną..."
Dalej wiersz płynie sobie dalej utkany z podobnych metafor (choć płatki ze śniegiem mi się podobają).

Pamiętam wiersze Wojaczka- też do mnie przekaz nie docierał, widocznie jestem z kręgu konserwatystów  jeśli chodzi o poezję. Ja uwielbiam smakować każde genialne słowo w wierszu; słowo, które zawsze jest na swoim miejscu, nigdy byle jakie, zawsze jako kwintesencja, istota, sedno danej strofy.
"Złachmaniałych pajęczyn skrzyły się wisiory"- genialne prawda? (Leśmian).
Cóż, o gustach się nie dyskutuje, ale mam wszelkie prawo wyrazić swój własny.
Nie podoba mi się i koniec.
Co jest genialnego w:
"piszę smutne wiersze
piję mleko wyglądam wciąż tak
bardzo niepoważnie'
?
Każdemu podoba się co innego, ja jednak zostanę przy "swoich" ukochanych poetach.

To tak na marginesie:)
A dziś mamy z Mężulem rocznicę:) Pięć lat temu wszystko się zaczęło:)
Jak?
Od maila, w którym było tylko jedno zdanie:) Było tak samo mroźno, zimno i jakoś...uroczyście przez ten śnieg:) To był wieczorny mail, pamiętam tę chwilę, jakby to było wczoraj zaledwie, a to już pięć lat!
Życzę Nam wielu, wielu takich pięciu lat jak te, które minęły:)

1 komentarze:

niebieskości pisze...

gratuluję rocznicy ! a o wierszach mam podobne zdanie :)
Pozdrawiam

 
Copyright 2012 Uroczysko Filomenki. Powered by Blogger
Blogger by Blogger Templates and Images by Wpthemescreator
Personal Blogger Templates