środa, 9 stycznia 2013

Znów biało

Skoro zima,to śnieg i nikogo to nie powinno dziwić:)
Drogowców zaskoczyło? Kierowców? A czemu, przecież jest środek zimy:))

Ja się cieszę, tak powinno być,zimą zima,wiosna wiosną, choć wiem, że klimat się zmienia,latem mamy tropiki,zimą ledwie mrozik, wiosną podtopienia. Szkoda,że tak niszczymy własną Ziemię:(

Ale ja nie o tym,nie chcę,by było smutno:(

Jest cudnie biało, chrupie śnieżek pod butami. Przyjemnie mrozek szczypie w policzki. Cieszą mnie takie chwile.Życie składa się z małych chwil, z tych codziennych,zwyczajnych-jak wspólny obiad, długa rozmowa wieczorem, miły gest,pocałunek w przelocie,słodki sms. Życie to nie są podniosłe chwile, wielkie drogie prezenty.
Jakiś czas temu przeczytałam krótki artykuł  o kobiecie, jej rodzinie i plemieniu żyjącego gdzieś w Himalajach. Kilka zdań zapadło mi w pamięć- mowa była o wychowaniu dzieci. Ona nie mogła zrozumieć,że inni ludzie (czyli my,Europejczycy, bo wioskę odwiedziła M. Wojciechowska, którą nota bene mocno podziwiam za hart ducha:)) mogą rozstać się z powodu niezgodności charakterów  mimo iż mają dzieci. Że wychowanie dzieci to misja. :)
W wiosce żyli  z tego,co sami wychodowali. Nie gonili ciągle za czymś, nie mieli poczucia-jeszcze muszę więcej zarobić, kupić,wydać etc. Ona żyła spełniona,niczego jej nie brakowało.
To była piękna opowieść.

Przyznam się szczerze,że mnie nieco śmieszą rozmowy typu- żeby mieć dwoje dzieci,to należy mieć duże mieszkanie, że lepszy samochód,że ubrania markowe.
Wciąż ten okropny materializm.
A moje dzieci rosną w jednym pokoju i są szczęśliwe,że są razem.
Nie muszę co kwartał wyjeżdżać za granicę, mieć suva i spędzać czas w galeriach handlowych i wydawać pieniądze.
Wolę dostać dobrą książkę od męża.Wolę usmiech moich zdrowych dzieci. Wolę skromniej,ale pełniej.
Nic już tego nie zmieni.:)))

Ojej,a post miał być o nowym sutaszu:))) Się rozpisałam!
To masa perłowa,jaspis i perełki:)
Tak czy siak,daleko mi do Waszych cudeniek, do tego trzeba mieć talent:)

Kochani,ściskam Was zimowo bardzo!


5 komentarze:

Jadzik pisze...

Zgadzam się z Tobą w 100%. Kolczyki prześliczne...

Kasia pisze...

Masz rację Filomenko:) Często dla ludzi szczęście równa się z posiadaniem, bogactwem...ale to taka ułuda, jak się nie odnajdzie radości w sobie, to nowe "zabawki" będą dawały tylko chwilowe zapomnienie, a po jakimś czasie wróci wewnętrzna pustka.
P.S. Narobiłaś mi smaku na ten sutasz;))) zamierzam już od dłuższego czasu zacząć i jak widzę, jak co rusz pokazujesz nową biżuterię - to mam jeszcze większe chęci:) uściski dla Ciebie i dla Twoich dziewczynek:))

mrumru pisze...

piekne, soczyste i takie wiosenne już :)

akaata pisze...

Ewa i tak podziwiam, że dobrze Ci idzie z sutaszem... u mnie jeszcze nic nie jest dokończone bo w połowie mam dość bo tu krzywo a tu sznurek źle się ułożył. ;)

Zapraszam do Siebie po nominację.

Pozdrawiam

Małgorzata Chrobak pisze...

Piękna kolorystyka:)

 
Copyright 2012 Uroczysko Filomenki. Powered by Blogger
Blogger by Blogger Templates and Images by Wpthemescreator
Personal Blogger Templates